Nawigacja
+ Artykuły :
+ Szukaj
+ Galeria
+ Pliki do pobrania :
+ Linki :
+ Kalendarz pracy
+ Klub Turystyki



- Europejskie Forum Pracowników
- Inne
- Klub Turystyki
- Na problemy ... Solidarność
- Społeczna Inspekcja Pracy
- Struktura związku
- Grosik
- Porady Prawne
- Krzywym Okiem
- Inne
- Klub Turystyki
- Na problemy ... Solidarność
- Społeczna Inspekcja Pracy
- Struktura związku
- Grosik
- Porady Prawne
- Krzywym Okiem
+ Szukaj
+ Galeria
+ Pliki do pobrania :
+ Linki :
+ Kalendarz pracy
+ Klub Turystyki



Aktualnie online
Ostatnie artykuły
Naprawdę mają lepiej...
Coraz bliżej rozwiąz...
Długopis
Szok poganiacza
Kodeksowy urlop szkolny
Wszystko pod nogą
Listopadowy długi we...
Stłuczenie problemu
Przyjechali po naukęPolecamy
Twój adres IP
38.107.191.113
Ostatnie zdjęcie
Przetłumacz stronę
Losowe zdjęcie
Ankieta
Najczęściej czytane
Urlop okolicznościow... |
11,470 |
Klub |
4,744 |
Komisja Międzyzakładowa |
4,409 |
W 2010 roku Polacy k... |
4,021 |
Grosik |
3,778 |
Branża spożywcza |
2,116 |
AGD-RTV |
1,939 |
Paliwa, myjnie samoc... |
1,788 |
Ustawa o SIP |
1,371 |
Najchętniej pobierane
Drodzy pracownicy |
2433 |
M OPLIK 23 22.12.2005 |
1668 |
Sławomir Ciebiera fi... |
1533 |
Kodeks Pracy 2009 |
1424 |
Sławomir Ciebiera fi... |
1272 |
M OPLIK 01 16.01.2006 |
1136 |
M OPLIK 21.02.2006 |
1127 |
M OPLIK 21 1.12.2005 |
1112 |
Sławomir Ciebiera fi... |
1110 |
Przeglądarka i Os
Twoja przeglądarka, to:
CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
Administrator strony: Adam Posmyk admin@solidarnosc-opel.pl oraz posmykadam@solidarnosc-opel.pl
Stłuczenie problemu
Widząc, choćby potencjalne, zagrożenie bezpieczeństwa społeczny inspektor pracy, zgodnie z procedurą, alarmuje przełożonego, któremu podlega dany obszar. Ten powinien niezwłocznie podjąć działania, które – zgodnie z zasadą bezpieczeństwo, zwane z angielska „safety”, przed wszystkim – usuną źródła zagrożenia lub przynajmniej zabezpieczą przed jego skutkami. Zdarzają się jednak liderzy, którzy po otrzymaniu zgłoszenia od społecznego inspektora nie zajmują się rozwiązaniem problemu, lecz rozpoczynają intensywne dochodzenie, kto się na warunki pracy skarży i szuka dziury w całym, bo wszak do wypadku jeszcze nie doszło. Jak widać niektórzy słówko „safety” tłumaczą nie jako bezpieczeństwo, ale zabezpieczenie i to głównie od problemów, a zwłaszcza potrzeby ich rozwiązywania.
Można by im pogratulować chytrego konceptu, gdyby nie drobiazg, że – delikatnie mówiąc – nie wydaje się on niespecjalnie skuteczny. Tak jak zamiatanie śmieci pod dywan, ani tym bardziej niedostrzeganie pajęczyn pod sufitem, w żadnym wypadku nie oznacza porządku, tak też unikanie problemu nie prowadzi do jego rozwiązania. Co gorsza zagrożenie wypadkowe jest niczym przysłowiowa strzelba na ścianie w filmach Hitchcock’a, która jak pojawia się w pierwszej scenie, to w dziesiątej musi wystrzelić. Różnica polega jednak na tym, że ofiary są prawdziwe i jednocześnie, chcąc uniknąć drobnych problemów, można się nabawić prawdziwych kłopotów.
Nie można bowiem zapominać, że to na pracodawcy ciąży kodeksowy obowiązek zapewnienia zatrudnionym bezpiecznych warunków pracy. Dlatego też firmy wprowadzają nie tylko wewnętrzne regulaminy BHP, ale również rozwiązania mające na celu wykrywanie i eliminację wszelkich zagrożeń, czy jak kto woli sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Ignorowanie ich zapisów oznacza przy tym naruszanie obowiązków przez przełożonych mających czuwać nad bezpieczeństwem swoich podwładnych. A to skończyć się może – co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego – dyscyplinarką. Liderzy mają rozwiązywać problemy pojawiających się (bez znaczenia stale, czy też okresowo) zagrożeń, a nie dochodzić, kto je zauważył. Szczególnie, gdy zgłasza je inspektor pracy, który ustawowo ma takie uprawnienia. Mówiąc obrazowo, jak ratownik na plaży wzywa do wyjścia z wody, bo pojawiły się niebezpieczne meduzy zwane bąbelnicami, to należy zabrać się na brzeg, a nie wykorzystując pływackie umiejętności szukać spostrzegawczego, który zauważył ten mocno parzący gatunek rurkopława. W tym wypadku ciekawość nie tyle prowadzi do piekła, co na łóżko szpitalnej oparzeniówki.
Każdy powinien zrozumieć, że tak jak tłuczenie termometru nie jest metodą walki z gorączką – nawet, jeśli jeden z byłych prezydentów, takową proponował – tak ignorowanie zgłoszeń społecznych inspektorów pracy nie poprawia bezpieczeństwa oraz nikogo nie chroni. Zarówno pracowników przed wypadkiem, jak i ich szefów przed odpowiedzialnością.
Mr Solidarek
Można by im pogratulować chytrego konceptu, gdyby nie drobiazg, że – delikatnie mówiąc – nie wydaje się on niespecjalnie skuteczny. Tak jak zamiatanie śmieci pod dywan, ani tym bardziej niedostrzeganie pajęczyn pod sufitem, w żadnym wypadku nie oznacza porządku, tak też unikanie problemu nie prowadzi do jego rozwiązania. Co gorsza zagrożenie wypadkowe jest niczym przysłowiowa strzelba na ścianie w filmach Hitchcock’a, która jak pojawia się w pierwszej scenie, to w dziesiątej musi wystrzelić. Różnica polega jednak na tym, że ofiary są prawdziwe i jednocześnie, chcąc uniknąć drobnych problemów, można się nabawić prawdziwych kłopotów.
Nie można bowiem zapominać, że to na pracodawcy ciąży kodeksowy obowiązek zapewnienia zatrudnionym bezpiecznych warunków pracy. Dlatego też firmy wprowadzają nie tylko wewnętrzne regulaminy BHP, ale również rozwiązania mające na celu wykrywanie i eliminację wszelkich zagrożeń, czy jak kto woli sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Ignorowanie ich zapisów oznacza przy tym naruszanie obowiązków przez przełożonych mających czuwać nad bezpieczeństwem swoich podwładnych. A to skończyć się może – co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego – dyscyplinarką. Liderzy mają rozwiązywać problemy pojawiających się (bez znaczenia stale, czy też okresowo) zagrożeń, a nie dochodzić, kto je zauważył. Szczególnie, gdy zgłasza je inspektor pracy, który ustawowo ma takie uprawnienia. Mówiąc obrazowo, jak ratownik na plaży wzywa do wyjścia z wody, bo pojawiły się niebezpieczne meduzy zwane bąbelnicami, to należy zabrać się na brzeg, a nie wykorzystując pływackie umiejętności szukać spostrzegawczego, który zauważył ten mocno parzący gatunek rurkopława. W tym wypadku ciekawość nie tyle prowadzi do piekła, co na łóżko szpitalnej oparzeniówki.
Każdy powinien zrozumieć, że tak jak tłuczenie termometru nie jest metodą walki z gorączką – nawet, jeśli jeden z byłych prezydentów, takową proponował – tak ignorowanie zgłoszeń społecznych inspektorów pracy nie poprawia bezpieczeństwa oraz nikogo nie chroni. Zarówno pracowników przed wypadkiem, jak i ich szefów przed odpowiedzialnością.
Ostatnio dodane artykuły
| Tytuł | Kategoria | Autor | Obejrzeń | Data |
| Naprawdę mają lepiej... | Inne | Adam Posmyk | 6 | |
| Zorganizowani mają lepiej – to jedno z przesłań trwającej od ponad roku akcji prowadzonej przez NSZZ Solidarność. W dzisiejszych czasach działalność związkowa wymaga profesjonalizmu, doświadczenia i siły. A to wszystko oferuje swoim członkom nasz .... | ||||
| Coraz bliżej rozwiązania | Na problemy ... Solidarność | Adam Posmyk | 4 | |
| Spaliny samochodowe, pomimo coraz bardziej ekologicznych silników, stanowią wciąż duże zagrożenie dla zdrowia. Lekarze podkreślają, że wystarczy ich jednorazowa inhalacja (wdychanie), aby pojawiły się w organizmie zmiany rakotwórcze. Jednocześnie z wdychaniem spalin jest .... | ||||
| Długopis | Krzywym Okiem czyli komentarze Mr Solidarka | Adam Posmyk | 6 | |
| Zdjęcia Lecha Wałęsy składającego, sporych rozmiarów długopisem, podpis pod tekstem porozumienia gdańskiego od lat jest standardową ilustracją zwycięskich strajków na Wybrzeżu w sierpniu 1980. Niestety znacznie rzadziej przypomina się, że przysłanym z Gdańska długopisem podpisano również 3 września nad ranem .... | ||||
| Szok poganiacza | Krzywym Okiem czyli komentarze Mr Solidarka | Adam Posmyk | 90 | |
| Prawdziwą traumą dla jednego z menadżerów na spawalni okazała się awaria, która – jak sam zainteresowany skrupulatnie policzył – sprawiła, iż przez pięć godzin i trzy kwadranse nie wysyłano karoserii do lakierni, co doprowadziło do przestojów produkcyjnych tu (lakiernia), tam (montaż), a pewnie i ówdzie. Zapewne pod .... | ||||
| Kodeksowy urlop szkolny | Porady Prawne | Adam Posmyk | 158 | |
| Warunki podnoszenia kwalifikacji przez pracowników od 16 lipca 2010 określa bezpośrednio Kodeks Pracy, a nie jak było dotychczas ministerialne rozporządzenia. To efekt ubiegłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał art. 103 Kodeksu Pracy za niezgodny z Konstytucją RP. Zawarte w nim upoważnienie do wydania .... | ||||






